Dla małżeństwa nic się nie da zrobić bez Chrystusa

o. Kazimierz Lubowicki OMI | Bóg w rodzinie

Patrzymy, co by można było zrobić dla naszego małżeństwa. A dla małżeństwa nic się nie da zrobić bez Chrystusa!

 

– Ojcze, od dziewięciu miesięcy rozmawiamy o małżeństwie i wiele ważnych słów już zostało powiedzianych. Czy myśli Ojciec, że mówienie o małżeńskich problemach rzeczywiście może pomóc małżonkom?

– Choćbyśmy powiedzieli całe morze pięknych i ważnych słów to i tak nie da się pomóc nikomu. To nie są przecież czarodziejskie zaklęcia! Jakich słów szukać? Jaka treść musi tkwić w głębi tych słów? Pamiętam moje zaskoczenie sprzed lat, kiedy Papież Jan Paweł II, gdy poproszono, by z całej Biblii wybrał jedno zdanie, odpowiedział natychmiast i bez wahania: „Poznacie Prawdę, a Prawda was wyzwoli”. Dzisiaj, po latach wczytywania się w teksty i wsłuchiwania się w serce Ojca Świętego, nieodparcie przychodzi mi się na myśl to samo zdanie, gdy zastanawiam się, jak skutecznie pomagać małżeństwom. Małżonkowie muszą podjąć codzienny trud poznawania prawdy, aby wiedzieć, nad czym pracować – co wykorzeniać, a co rozwijać. Poznać prawdę, to najpierw poznać samego siebie. Poznaj, jakie są w tobie słabe strony. Poznaj, w jaki sposób Zły może cię sprowokować. Poznaj, jakie są twoje mocne strony. Poznaj, czym Bóg cię obdarzył, abyś służył, abyś służyła w twoim małżeństwie i rodzinie, Kościołowi i światu. Poznaj siebie, a następnie poznaj prawdę o waszym małżeństwie. Jeżeli poznasz ból, smutek i niepokój, jaki z twego powodu odczuwa twoja żona lub twój mąż; jeżeli poznasz, dlaczego czasami są smutni i zamyśleni, dlaczego czasami – gdy nie widzisz – płaczą, to może coś w tobie drgnie? Może za rok będzie więcej radości i szczęścia w twoim małżeństwie? Poznaj prawdę, a ona wyzwoli w tobie Miłość. Tę Miłość, której tobie brakuje. Prawda podpowie ci konkretne formy życia tą Miłością na co dzień. Te formy, na które wciąż czeka twoja żona, twój mąż; o które się gorąco modli, których boleśnie pragnie. Poznaj prawdę!

– Ojcze, ale przecież słyszymy często „znam go na wylot”, „już nie muszą nic mówić, bo wiedzą, co za chwilę powie żona, powie mąż”…

– Tak, takie stwierdzenia padają z ust małżonków. Mówią tak zarówno ci z dużym, jak i z małym stażem małżeńskim, ale patrząc na małżeństwa, z bólem sobie uświadamiam, że małżonkowie jednak nie znają prawdy o sobie. Nie znają prawdy! Patrząc na małżeństwa, coraz bardziej rozumiem tę starą modlitwę: „Uchroń mnie od grzechów przede mną zakrytych”. Długie lata nie rozumiałem tej prośby. Podchodziłem do niej zbyt intelektualnie. Mówiłem: Jeśli coś jest ukryte, to znaczy, że nieświadome, a wobec tego nie jest grzechem. To prawda, że nie jest grzechem, ale często może być palącą raną! Poznaj prawdę o marzeniach i tęsknotach. Poznaj prawdę, a ona wyzwoli w tobie Miłość, która na te tęsknoty spróbuje odpowiedzieć i która te marzenia spróbuje zrealizować. Poznaj też prawdę o tym, co jest w tobie dobre, co dobre w twoim mężu, co dobre w twojej żonie, a wtedy prawda wyzwoli w tobie pieśń uwielbienia i dziękczynienia. Małżonkowie nie znają, niestety, do końca również prawdy o swojej wielkości, o swoim pięknie, o swojej wspaniałości. Może dziwić, ale widzę, że często mąż nie dostrzega tego ogromu dobra, jaki się kryje w jego żonie, a żona nie dostrzega tego ogromu dobra, jaki się kryje w jej mężu. Poznaj prawdę, a prawda cię wyzwoli. Przestań żyć w smutku, że takie nieszczęście cię spotkało, iż akurat z kimś takim jak twój mąż czy twoja żona związałeś, związałaś twoje życie… Prawda wyzwoli w tobie radość, szczęście, dumę i wdzięczność Bogu.

– Czy to jest zadanie na wiele lat? Czy w ogóle jest możliwe do wykonania?

– Przede wszystkim musimy zrozumieć i przyjąć jedno: sami nie damy rady poznać całej prawdy o naszych małżeństwach i o nas, bo jesteśmy ludźmi po grzechu pierworodnym. W głowie nam mąci i myśli przysłania ten, którego Pismo Święte nazywa od wieków naszym wrogiem, kłamcą i oskarżycielem. Trzeba nam więc poznać jeszcze jedną prawdę. Prawdę o tym, że Jezus Chrystus jest Zbawicielem, czyli wybawia nas od konsekwencji grzechu pierworodnego. Jezus Chrystus – tylko On – może otworzyć oczy naszego serca i naszej duszy. W ten sposób dochodzimy do teologicznej motywacji mego nalegania, aby małżonkowie pogłębiali osobistą zażyłość z Jezusem Chrystusem. Powiem więcej i bardzo jasno: tylko Chrystus może pomóc małżonkom. Żadne rozmowy, żadne porady. One są potrzebne, owszem, ale jako kolejne kroki w dialogu, spotkaniu, dążeniu itd. Pomoc jest możliwa, ale pod warunkiem, że małżonkowie podejmą trud budowania zażyłości z Chrystusem. Zażyłości indywidualnej i małżeńskiej. Ja mówię: poznaj prawdę, ale mówię jednocześnie: nie poznasz prawdy, jeśli nie poznasz Jezusa Chrystusa. Nie poznasz tym poznaniem, które jest umiłowaniem, które jest związaniem na dobre i na złe. Mówię: poznaj prawdę; prawda wyzwoli w tobie Miłość i szczęście. Równocześnie wiem dobrze, że sam nie dasz rady ­poznać prawdy, więc mówię: poznaj Chrystusa. Poznaj Chrystusa…

Widzę jednak, że do tego poznania – do poznania Jezusa Chrystusa – aż tak bardzo się nie palimy. Za dużo w nas egoizmu duchowego. Patrzymy, co by można było zrobić dla naszego małżeństwa. A dla małżeństwa nic się nie da zrobić bez Chrystusa!

Jedność małżeńska a modlitwa >>>

Za: Wasze małżeństwo to wiele więcej niż myślisz

Copyright © by Wydawnictwo Bratni Zew

Udostępnij w : Wyślij znajomemu
Dodaj komentarz

Tytuł

Podpis

Treść




Partner serwisu Rodzina:

SKOK

Partnerzy naukowi:

WSB-NLU
Centrum JP2

Partner fundacji:

Bank PEKAO SA


Patroni:

PC World Komputer Przewodnik Katolicki

Wsparcie modlitewne:

Karmelitanki Bose


© Fundacja "Opoka" 1997-2011