Drodzy Czytelnicy,

Każdego dnia miliony ludzi szukają Tego, który zaspokoi tęsknotę ich serc. Sam do nich nie dotrzesz, lecz z Opoką przemówisz do 4 mln osób! Wyraź swoją troskę o dzieło ewangelizacji i twórz z nami jeden z największych portali katolickich.

Potrzebujemy zebrać deklaracje regularnych, comiesięcznych wpłat po 10zł (lub więcej) od 4000 osób. Mała kwota ma ogromne znaczenie, jeśli dodasz ją do kilku tysięcy innych!

Ustaw stały przelew na konto: 65 1240 2034 1111 0000 0306 7501, z tytułem "Wspieram Opokę regularnie". Powiadom nas o tym pisząc na wspieram_regularnie@opoka.org.pl - będziemy w kontakcie!

Kliknij tutaj i zobacz siebie oraz swoich przyjaciół na liście Darczyńców.

Dziękujemy
Zespół Fundacji "OPOKA"

Dołącz do grona Darczyńców!

kwota
Wpłacając zgadzasz się na przetwarzanie danych w celu obsługi darowizny

Jak napisać list miłosny do żony albo dobrze powiedzieć: "Kocham Cię"

Emerson Eggerichs | Sztuka bycia razem | 2011-01-12

Są rzeczy, które małomówny przedstawiciel płci męskiej może w obszarze komunikacji poprawić. Słowa nie muszą być poetyckie. Najważniejsze, byście byli szczerzy.

 

Często słyszę, jak żony narzekają na to, że ich mężowie za mało, albo wcale nie okazują miłości. Wygląda na to, że typowy „niebieski" małomówny mężczyzna jest całkiem zagubiony, jeżeli chodzi o wyrażanie słów: „Kocham cię".

Dostałem na przykład maila od Franka, 39-letniego mężczyzny, który brał udział w naszych konferencjach razem ze swoją narzeczoną Emily. Sesja im się podobała i zdecydowali się zastosować nauki w praktyce. Będąc klasycznym przykładem „różowości", Emily bez większych trudności, swobodnie i ze swadą wymieniła wszystkie powody, dla których szanuje Franka i głęboko go to wzruszyło. Jej słowa sprawiły, że poczuł się wspaniale i powiedział jej o tym.

Potem przyszła kolej na Franka. Miał powiedzieć, dlaczego kocha Emily, ale nie był w stanie wymyślić wielu powodów. I to, co usłyszał na jednej z sesji - że mężczyźni miewają z tym kłopoty - wcale mu w tym momencie nie pomogło. Jak również to, że był inżynierem o introwertycznej osobowości. Frank zupełnie nie radził sobie ze słowami, a Emily musiała poczekać aż „w końcu wymyśli", dlaczego ją kocha. W pewien sposób to było dokładnie to, co musiał zrobić. Oto, co pisze w swoim mailu:

Prawda jest taka, że bardzo kocham Emily i zrobiłbym dla niej wszystko. Jej charakter, poczucie humoru, pozytywne nastawienie do świata, ujmująca osobowość, to, w jaki sposób mnie podbudowuje, jak sprawia, że czuję się wspaniale, jak pisze do mnie liściki albo zostawia wiadomości na poczcie głosowej, to, w jaki sposób przeżywa swoją wiarę, i jak dzieli moje pasje oraz to, co czuję, gdy widzę jej błyszczące oczy oraz gdy całujemy się i przytulamy... to wszystko sprawia, że uważam ją za najwspanialszą osobę pod słońcem.

I wszystko to napisał w liście do mnie, a nie był tego w stanie powiedzieć swojej narzeczonej! Przyznaje, że jego wahanie było częściowo spowodowane chęcią powiedzenia czegoś równie cudownego jak to, co Emily powiedziała jemu. Zawsze jednak miał kłopoty w kontaktach z kobietami, zawsze w jego rozmowach z nimi dominowały długie i niezręczne pauzy. Emily, która też do tej pory nie była zamężna, była pierwszą kobietą, z którą Frank miał jakiś znaczący związek. I nagle Frank znalazł się z nią na konferencji „Miłość i szacunek" i próbował za wszelką cenę powiedzieć coś elokwentnego, co dałoby jego narzeczonej do zrozumienia, jak bardzo ją kocha. Kiedy jednak słowa zaczęły więznąć mu w gardle, zupełnie się pogubił, a ona poczuła się zraniona i dotknięta. Dalej pisze:

Przeprosiłem ją i powiedziałem, że poprawię się w tym obszarze i bardzo chciałbym, żeby tak było. Nie jestem dobry w wygłaszaniu spontanicznych przemów ani nie radzę sobie dobrze ze słowami. Mogę wymyślić wiele rzeczy i je napisać, ale kiedy muszę coś powiedzieć na szybko, tracę głowę. Pod koniec wieczoru pocałowaliśmy się i przebaczyła mi, a ja powiedziałem, że jeszcze do tego wrócimy. Aby oddać jej sprawiedliwość, muszę teraz wypełnić mój obowiązek, by kochać ją tak, jak chce tego ode mnie Bóg. Muszę stać się lepszy w kwestii słów. Od czego zacząć?

Zaproponowałem Frankowi, żeby przeanalizował to, co napisał do mnie o swojej narzeczonej - to był jeden z najpiękniejszych i najbardziej elokwentnych opisów miłości mężczyzny do kobiety, jakie czytałem. Potem poradziłem mu, żeby popracował nad wyrażaniem podziwu i miłości w liścikach skierowanych bezpośrednio do swojej narzeczonej. Następnie, w miarę nabierania pewności, powinien zacząć wygłaszać swoje myśli na głos. Co ma w sercu, może wyrazić ustami, jeśli tylko będzie miał wiarę w to, że Bóg da mu odwagę, by to powiedzieć!

To powiedziawszy, chciałbym też skierować kilka słów do przyszłej żony Franka, a tak naprawdę do wszystkich żon. Wielu z waszych mężów naprawdę głęboko was kocha, ale nie zostali zaprojektowani do tego, by wyrażać uczucia tak, jak wy to umiecie. To prosty fakt, z którego większość kobiet nie zdaje sobie sprawy.

Frank na przykład jest introwertycznym inżynierem. Myślę, że gdy chodził do szkoły, to zawsze siadał w ostatniej ławce i w ogóle bał się odezwać. Z wiekiem rozwinął własne podejście do komunikacji: nie był impulsywny, tylko raczej siedział długo z długopisem w ręku i zastanawiał się, co powiedzieć. I tylko spójrzcie, co napisał o swojej narzeczonej!

Musimy też zrozumieć reakcję Emily - nie zdawała sobie przecież sprawy z tego, co się działo w duszy Franka, kiedy nie był w stanie spontanicznie wypowiedzieć pięknych słów o miłości. Poczuła się zraniona, a to wprawiło w ruch Błędny Krąg. Gdyby nie zatrzymali go w porę, co w dużej mierze było zasługą Franka, który poprosił o wybaczenie, problem mógłby eskalować i Emily mogła nawet zamknąć drzwi przed człowiekiem, który szczerze ją kochał.

Są jednak rzeczy, które każdy małomówny przedstawiciel płci męskiej może w obszarze komunikacji poprawić. Dla każdego mężczyzny, który ma kłopoty z wyrażaniem uczuć wobec swojej żony, list Franka może być dobrym przykładem. Nie krępujcie się i twórczo adaptujcie pomysły zawarte w tym liście. Po drugie, choć nie mogę wam powiedzieć dokładnie, co mówić, mogę udzielić wam kilku wskazówek, jak mówić. Wskazówki te pochodzą wprost z C-O-U-P-L-E, metody, o której wspominamy w rozdziale Jak przeliterować miłość do żony (Miłość i szacunek, Esprit, Kraków 2008, s. 141).

Pamiętajcie, panowie, wasze żony pragną połączenia, co oznacza znacznie więcej niż tylko kontakty seksualne. Oto kilka przykładów w oparciu o jedną z zasad C-O-U-P-L-E, za pomocą których możecie dać żonie do zrozumienia, że chcecie się z nią połączyć.

CLOSENESS (Bliskość) - zob. Twoja żona czuje się blisko ciebie, jeżeli... (Miłość i szacunek, Esprit, Kraków 2008, s. 160). Pomyśl, jak możesz wykorzystać te sugestie, ustnie lub pisemnie. Na przykład:

  • Przytul ją i powiedz: „Kocham cię. Jesteś dla mnie wszystkim".

  • Napisz jej liścik, w którym będzie takie zdanie: „Przepraszam, że ostatnio byłem zbyt zajęty, by powiedzieć ci, że cię kocham. Wyskoczmy po pracy za miasto na piknik nad jeziorem".

  • Chwyć ją w ramiona i powiedz jej: „Chodźmy na spacer, napisałem całą listę powodów, dla których cię kocham, i chciałbym Ci je przekazać" (upewnijcie się najpierw, że faktycznie przygotowaliście taką listę).

To tylko kilka możliwości. Dostosujcie je do własnych potrzeb i pomyślcie o innych przykładach, które mogą sprawdzić się lepiej w waszej sytuacji. W ten sposób możecie dać żonie do zrozumienia, że jesteście w stanie się z nią połączyć, jeśli tylko chcecie. Wasze słowa nie muszą być perfekcyjne, elokwentne czy poetyckie. Najważniejsze, byście byli szczerzy. Oto kilka kolejnych przykładów w oparciu o następną zasadę C-O-U-P-L-E.

OPENNESS (Otwartość) - zob. Twoja żona czuje, że jesteś na nią otwarty, kiedy... (Miłość i szacunek, Esprit, Kraków 2008, s. 174). Pomyśl, jak możesz wykorzystać te sugestie, ustnie lub pisemnie. Na przykład:

  • Powiedz: „Bardzo chciałbym porozmawiać z tobą dziś wieczorem, ostatnio mam ciężki czas w pracy i potrzebuję twojej porady".

  • Napisz liścik: „Zauważyłem, że świetnie ci idzie nakłanianie dzieciaków, by odrabiały lekcje. Czy mogę jakoś pomóc?".

  • Powiedz: „Chodźmy na spacer. Chciałbym ci powiedzieć, dlaczego się w tobie zakochałem".

Więcej pomysłów na to, jak składać słowa w spójną całość, znajdziecie w części Twoja żona czuje się... na końcu rozdziałów 11-14 w książce Miłość i szacunek.

Powyższe sugestie mogą pomóc wam przekazać żonie, że chcecie się z nią komunikować. Prawdziwym problemem nie jest to, co mówić, Trzeba tylko mieć chęć poświęcić czas i uwagę na rozmowę. A kiedy już zaczniecie z nią rozmawiać, wasza żona zmięknie jak wosk.

Źródło: „Język miłości i szacunku. Jak znaleźć klucz do porozumienia w małżeństwie"

Copyright © by Wydawnictwo Esprit

Udostępnij w : Wyślij znajomemu
Dodaj komentarz

Tytuł

Podpis

Treść





Partner serwisu Rodzina:

SKOK

Partnerzy naukowi:

WSB-NLU
Centrum JP2

Partner fundacji:

Bank PEKAO SA


Patroni:

PC World Komputer Przewodnik Katolicki

Wsparcie modlitewne:

Karmelitanki Bose


© Fundacja "Opoka" 1997-2011