Wakacje z dziećmi - ciężka praca na rzecz rodziny

Agnieszka Dubiel | Wypoczynek aktywny

Pomimo satysfakcji z owocnie spędzonego czasu, po takich rodzinnych wakacjach należy nam się prawdziwy wypoczynek. Najlepiej wtedy dzieci wysłać do dziadków…

 

„Wakacje” to jedno z bardziej lubianych słów. Wakacje, czyli wypoczynek, spokój, żadnych nerwów. Leżak, aromatyczna kawa i książka. Oczyszczanie myśli ze wszystkich stresów minionego roku i zbieranie sił na następny. W zasadzie tak mógłby wyglądać idealny scenariusz każdego, kto czuje się zmęczony pracą. I kto nie ma dzieci.

Jeśli są dzieci, wakacje zaczynają się gdzieś na tydzień przed wyjazdem – od wielkiego prania. Trzeba przygotować wszystkie potrzebne rzeczy, a potem uniknąć ich zabrudzenia tuż przed wyjazdem oraz kolejnego prania tych właśnie świeżo zabrudzonych. Jeśli do tego lato jest deszczowe i pranie nie schnie, katastrofa gotowa. Pakowanie wygląda podobnie, bo do walizek należy włożyć wszystkie najpotrzebniejsze rzeczy. Żeby spakować całą rodzinę, należy rozpocząć kilka dni naprzód. Ale najpotrzebniejsze rzeczy używa się stale, więc trudno je wkładać do walizki stale używając. W sześcioosobowej rodzinie mieszkającej w niewielkim domku posiadanie podwójnej ilości wszystkiego raczej nie wchodzi w rachubę.

Oczywiście nie należy wyjeżdżać głodnym. Trzeba więc nakarmić rodzinę, posprzątać po posiłku, wszystko pozamykać i powyłączać – i wsiąść do samochodu akurat wówczas, gdy dzieci znów są głodne. W zasadzie należałoby wakacje zacząć od wizyty w restauracji, ale przecież jest już późno (tak, tak, trochę za dużo czasu nam zeszło na pakowanie) i jeśli mamy gdziekolwiek dojechać, musimy niezwłocznie ruszać.

W tym opisie celowo pominęłam nudzące się i plączące pod nogami dzieci oraz płaczącego co jakiś czas noworodka. Ale to tylko dlatego, że ten obrazek i tak będzie nam towarzyszył przez cały wyjazd.

Potem jest droga samochodem (lepiej krótsza niż dłuższa), urozmaicana słuchowiskami odtwarzanymi dla dzieci z płyt. Błogosławimy w duchu tego, kto wymyślił radio samochodowe z możliwością wyciszenia przednich głośników. Dopóki jedziemy, wszystko jakoś się układa. Krótkie postoje na najbardziej podstawowe potrzeby przeciągają się w nieskończoność. Byle tylko nie trafił się żaden korek, który przysporzyłby dodatkowych kłopotów.

Na miejscu trzeba rozpakować samochód (dzieci noszą co mniejsze pakunki), pomyśleć o posiłku, zaspokoić noworodka, pozwolić się wszystkim wybiegać po dłuższym czasie w samochodzie. Słowem: zorganizować życie rodzinne od nowa, tym razem w utrudnionych warunkach.

A potem przez cały wyjazd mieć wszystkich pod kontrolą, zwracać uwagę przy wspólnym stole, trzymać krótko w czasie potencjalnie niebezpiecznych rozrywek i… modlić się o pogodę. Deszcz w warunkach wakacyjnych bywa ciężkim doświadczeniem. Podobnie jak trudne relacje z rówieśnikami, zmęczone niemowlę w wózku, znudzone dzieci przy stoliku oraz ogólne niezadowolenie ze wszystkiego.

Mimo wszystko wciąż jeszcze wierzymy, że cała ta przeprawa ma swój głęboki sens. Że wspólne trudne przeżycia integrują rodzinę, pozostawiając w nas tak ważne wspomnienia. Pół roku po wakacjach nie będziemy już pamiętać ani zimna ani deszczu ani niczyjego znudzenia. Za pół roku pewnie znów zatęsknimy do wspólnych wakacji.

Tymczasem trzeba wrócić do domu. Najpierw spakować się na miejscu, ogarnąć swój pokój, posprzątać. (Dziwnym trafem zawsze wyjeżdżamy ostatni). Po drodze zastanowić się, co też będziemy jedli na kolację, skoro zostawiliśmy pustą lodówkę, jak wykąpiemy towarzystwo, skoro w piecu wygasiliśmy przed wyjazdem. I gdzie w samochodzie mamy te wszystkie najpotrzebniejsze rzeczy, które powinny zawsze być pod ręką.

Pomimo satysfakcji z owocnie spędzonego czasu, po takich rodzinnych wakacjach należy nam się prawdziwy wypoczynek. Najlepiej wtedy dzieci wysłać do dziadków (ponowne pakowanie…) i zanurzyć się w spokoju, ciszy i braku nerwów. Dopiero wtedy aromatyczna kawa smakuje jak trzeba, a książka staje się zasłużoną nagrodą.

Copyright © by Agnieszka Dubiel

Udostępnij w : Wyślij znajomemu
Dodaj komentarz

Tytuł

Podpis

Treść




Partner serwisu Rodzina:

SKOK

Partnerzy naukowi:

WSB-NLU
Centrum JP2

Partner fundacji:

Bank PEKAO SA


Patroni:

PC World Komputer Przewodnik Katolicki

Wsparcie modlitewne:

Karmelitanki Bose


© Fundacja "Opoka" 1997-2011