Nowości
Ostatnio komentowane
Co może pracująca matka?
Jadwiga Lepieszo | Dobrze nie tylko na zdjęciu | 2010-12-28
Dla wielu matek praca zawodowa stała się dziś koniecznością. Kobieta jest zmuszona do pełnoetatowej pracy, która źle wpływa na więzi rodzinne.
Na pewno jednak praca zawodowa nie może nam przysłonić wartości, jaką jest rodzina, nasze dzieci.
Dla wielu matek praca zawodowa stała się dziś koniecznością. Wbrew zapewnieniom o cudach gospodarczych niełatwo w dzisiejszych czasach utrzymać rodzinę ze źle opłacanej, acz rzetelnej pracy ojca (choć w dawnej Rzeczypospolitej to było jakoś możliwe, a rodziny miały nawet po kilkanaścioro dzieci). Kobieta jest zmuszona do pełnoetatowej pracy, która nie jest samorealizacją, a na pewno źle wpływa na jej więzi rodzinne i opiekę nad dziećmi, a również na decyzję o poczęciu dziecka. Od dziesięcioleci nie możemy się doczekać, kiedy rządzący, pracodawcy (państwowi i prywatni) powrócą do katolickich kryteriów etycznych, nie będą łamać prawa, kiedy polityka powróci do celów prorodzinnych. Praca nigdy nie zstąpi kobiecie rodziny, która to stanowi cel jej życia i nadaje mu sens. Czas zabrany rodzinie i poświęcony pracy trzeba nadrobić. Doby nie da się wydłużyć ani skrócić snu dzieciom. Ten czas, często krótki, muszą pracujące mamy wykorzystać lepiej, nadając mu wyjątkową jakość i poświęcając się jak najpełniej. Na pewno praca zawodowa nie może nam przysłonić wartości, jaką jest rodzina, nasze dzieci. To one są najważniejsze, trzeba jak najszybciej wracać do nich i być z nimi w radości i smutku, w sukcesach i porażkach, w zdrowiu i chorobie.
Pracująca mama musi mieć bardzo dobrze zaplanowany każdy dzień przy jednoczesnej otwartości na różne zdarzenia życiowe, które mogą zdezorganizować jego rytm. Gotowość ta wyraża się tym, że staramy się reagować spokojnie, z opanowaniem, szukamy zawsze dobrych stron i możliwości rozwiązań. Mama, która pracuje zawodowo, nie może marnować czasu, jej czas to miłość. Każda minuta jest cenna i bezpowrotnie przemija. Pracująca mama często zadręcza się wyrzutami sumienia, że kradnie czas swojemu dziecku, że poprzez zaniedbanie wynikające z braku należycie poświęconego mu czasu może ono nieprawidłowo się rozwijać i w przyszłości potrzebować pomocy specjalistów. Gdy pojawiają się trudności w szkole, konflikty rodzinne i z rówieśnikami, mama reaguje niepokojem. Ten niepokój powinien przerodzić się w odpowiedzialne decyzje dotyczące możliwości częstszego spędzania czasu z dziećmi. To wymaga zmiany pracy lub przynajmniej jej skrócenia, nawet niejednokrotnie rezygnacji z niej na pewien okres ze względu na wyjątkowość problemów z dzieckiem.
Pracujące mamy wprowadzają w życie swoich dzieci napięcie wynikające z pośpiechu. Nie słyszą i nie zauważają ważnych sygnałów im przekazywanych. Zatem nie spieszmy się, raczej starajmy się dobrze się zorganizować i wprowadzajmy zasadę, która pomogła dobrze przeżyć życie naszym prababkom: „Nie odkładaj do jutra tego, co możesz zrobić dziś".
Inne przydatne dewizy życiowe, które ułatwiają i pomagają budować trwałość i miłość wspólnoty rodzinnej, to pogoda ducha i radość. Inaczej to umiejętność smucenia się z płaczącymi, cieszenia się ze szczęśliwymi, pomaganie potrzebującym, wybaczanie krzywd, zrozumienie innych. Tak jak mówi św. Franciszek z Asyżu: „Albowiem dając - otrzymujemy, wybaczając - zyskujemy przebaczenie". Wtedy życie rodzinne wypełniają nadzieja (optymizm) i jedność (darowanie krzywd i wspieranie się nawzajem).
Mama, która pracuje zawodowo, nie może nadążyć ze wszystkimi obowiązkami domowymi, dlatego wprowadza atmosferę współodpowiedzialności za dom - i to częstokroć jest dla „nadgorliwej" mamy i leniwych dzieci błogosławieństwem, jeżeli zostanie odnaleziony sens takiej sytuacji. Mamie, tak jak i innym członkom rodziny, nikt nie płaci za sprzątanie, gotowanie, pranie, prasowanie, robienie zakupów. Ona robi to wszystko z serca, bo pragnie dobra i piękna swojej rodziny. Mądra mama nie robi wszystkiego sama, daje możliwość dzieciom, by każde było za coś w domu odpowiedzialne, np. za podstawowe zakupy, obranie ziemniaków, rozwieszenie prania, zmycie podłogi, przygotowanie kolacji, umycie naczyń itp.
Kochać w rodzinie to bezinteresownie służyć sobie nawzajem. Nie oczekujemy za to zapłaty. Zapłatą jest dobro rodzinne, atmosfera miłości i zgody, radość zapracowanej mamy, wdzięczność członków rodziny. Wtedy też może się odrodzić szacunek dla mamy, której codzienne domowe obowiązki mogą być niedoceniane - może się to zmienić, gdy dzieci same zaczną wykonywać te prace. Mama powinna zauważać, że dzieci się starały, podejmowały wysiłek - nie jest najważniejsze, że czasem z mizernym efektem i nie tak doskonale, jak tego oczekiwała. Pamięta ona, że poprzez codzienne obowiązki jej pociechy dojdą do wprawy i nie będzie to dla nich uciążliwe, a dzieci będą jej wdzięczne w życiu dorosłym, do którego zostaną przygotowane. Tak jak mama uczy swoje dzieci modlitwy, tak ukazuje im, iż każda wykonana czynność może być modlitwą. Wystarczy poświęcić ją Bogu, kierować się miłością bliźniego, włożyć serce, być rzetelnym.
Mamom pracującym zawodowo i poświęcającym czas swojej rodzinie przesyłam życzenia, które sama otrzymałam od swojej córki: „Kochanej Mamie, która codziennie ratuje nasze życie swoją troską i zaradnością i sprawia, że żyje się nam dużo łatwiej dzięki jej niezachwianej nadziei i wierze, dobremu słowu i pogodzie ducha. Życzę Ci, Mamo, byś zawsze miała przy sobie opiekę Jezusa Chrystusa i Jego Matki".








